Robimy wszystko, czego trawnik potrzebuje przez cały sezon. Od jednego wykoszenia po stałą obsługę z harmonogramem.
Trawnik nie potrzebuje wszystkiego naraz. Poniżej zakres, z którego składamy obsługę pod konkretny teren.
Ceny i widełki znajdziesz w cenniku koszenia trawy.
Stały harmonogram przez cały sezon, od kwietnia do października. Przyjeżdżamy w ustalonych terminach, bez przypominania.
W szczycie sezonu kosimy co 4–7 dni. Wiosną i jesienią rzadziej. Częstotliwość ustalamy pod trawnik, nie pod kalendarz.
Ogrody przydomowe, tereny firmowe, wspólnoty, biurowce. Wszędzie tam, gdzie trawa rośnie przez cały sezon i ktoś musi ją pilnować.
Jeden przyjazd, jedno wykoszenie, jedna faktura. Bez umowy i bez zobowiązań na przyszłość.
Sprawdza się przy porządkach po zimie, przed odbiorem nieruchomości albo gdy stały wykonawca zawiódł.
Trawa po pas, samosiejki, zdziczałe krzewy. Tu nie wjedzie zwykła kosiarka.
Pracujemy kosiarką bijakową i sprzętem komunalnym. Tniemy trawę, chwasty, młode zakrzaczenia i pozostałości po wycince.
| Teren | Typowy powód | Sprzęt |
|---|---|---|
| Działka pod budowę | Przygotowanie przed wejściem ekipy | Kosiarka bijakowa |
| Nieużytek | Nakaz uprzątnięcia, sprzedaż gruntu | Sprzęt komunalny |
| Pobocza i rowy | Utrzymanie przejezdności | Kosa i bijak |
| Zaniedbany ogród | Powrót po dłuższej nieobecności | Kosa, potem kosiarka |
Usuwamy filc, czyli warstwę obumarłych źdźbeł i mchu nad glebą. Bez tego woda i nawóz nie docierają do korzeni.
Robimy to wiosną albo pod koniec lata. Jesienny termin zamyka się w połowie września, bo trawnik potrzebuje czasu na regenerację.
Objawy: trawnik gąbczasty pod stopą, woda stojąca po podlewaniu, mech w cieniu.
Nakłuwamy glebę, żeby rozluźnić zbite podłoże. Wertykulacja zajmuje się warstwą nad glebą, aeracja tym, co pod nią.
Potrzebna tam, gdzie ziemia jest ubita: przy wejściach, placach zabaw, ciągach pieszych.
Łysiny i przerzedzenia zasiewamy mieszanką regeneracyjną. Na glebach ciężkich dosypujemy piasek, żeby poprawić strukturę.
Najlepszy moment to zaraz po wertykulacji, gdy gleba jest odsłonięta.
Dobieramy nawóz do pory roku. Wiosną azotowy, na wzrost. Jesienią potasowy, na odporność na mróz.
To rozróżnienie ma znaczenie. Nawóz wiosenny użyty we wrześniu wypycha trawę we wzrost tuż przed mrozami i kończy się pleśnią śniegową.
Ścinki zabieramy w cenie koszenia. Możesz też zostawić je jako mulcz albo kazać zwieźć w jedno miejsce na działce.
Po pracy zamiatamy chodniki i podjazd.
Mówimy wprost, żeby nikt nie tracił czasu na zapytanie.
Pozostałe usługi terenowe, w tym odśnieżanie firm i serwis kosiarek, prowadzi marka nadrzędna TAURUS.
Tak. Zlecenie jednorazowe to jeden przyjazd i jedna faktura. Stawka jest wyższa niż przy stałej obsłudze, bo termin wciskamy w grafik sezonu.
Tak, to koszenie utrzymaniowe. Wchodzimy kosiarką bijakową i sprzętem komunalnym. Tniemy trawę, chwasty i młode zakrzaczenia.
Trawnik gąbczasty i zamszony potrzebuje wertykulacji. Twardy i ubity, po którym woda spływa, potrzebuje aeracji. Na zaniedbanym terenie robimy oba zabiegi.
Wiosną po dwóch, trzech koszeniach albo pod koniec lata. Termin jesienny zamyka się w połowie września. Później trawnik nie zdąży się zregenerować przed mrozami.
Nie. Wystarczy dostęp do terenu. Po pierwszej wizycie znamy układ działki i pracujemy bez Twojej obecności.
Tak. Hale, biurowce, magazyny i wspólnoty mieszkaniowe to znaczna część naszych zleceń. Pracujemy na umowach i fakturach VAT.
Powiedz, co Cię niepokoi. Doradzimy zakres i podamy cenę. Bezpłatnie, w 24 godziny.
Zadzwoń: +48 571 341 210