Gmina rozciągnięta na północ od Poznania. Duże ogrody przy domach, firmy w Złotnikach i sporo terenu, który nie jest niczyim trawnikiem.
Obsługujemy Suchy Las, Złotniki, Biedrusko, Chludowo, Golęczewo i Zielątkowo. Główny segment to tereny przy obiektach firmowych, ale w tej gminie dużą część zleceń stanowią też duże ogrody przydomowe. Stawka 0,20–2 zł za m², przy czym większe, otwarte ogrody wychodzą taniej za metr niż ciasne miejskie działki.
Suchy Las różni się od gmin po zachodniej stronie Poznania. Mniej tu wielkich hal, więcej zabudowy jednorodzinnej na dużych działkach i terenów, które nie mają jasnego gospodarza.
Typowy ogród w Suchym Lesie czy Golęczewie jest większy niż w Poznaniu i ma mniej przeszkód na metr. Trawnik bywa otwarty, z kilkoma drzewami zamiast gęstych rabat.
To oznacza niższą stawkę za metr niż przy małym, zagospodarowanym ogrodzie miejskim. Przy większych powierzchniach wchodzimy traktorkiem, a nie kosiarką pchaną, co dodatkowo skraca czas.
Obiekty firmowe w gminie koncentrują się głównie wokół Złotnik. Tam obowiązują te same zasady co przy każdym terenie komercyjnym: okno czasowe uzgodnione z obiektem, umowa, faktura VAT i jedna kwota miesięczna.
Zakres opisaliśmy osobno: koszenie dla firm.
W północnej części gminy, w stronę Biedruska i Chludowa, jest sporo gruntów niezabudowanych. Najczęstsze zgłoszenia to przygotowanie działki przed budową, nakaz uprzątnięcia albo porządkowanie przed sprzedażą.
Do zarośniętych terenów wchodzimy kosiarką bijakową, która tnie trawę po pas i młode zakrzaczenia.
Północ gminy to teren z dużym udziałem drzewostanu sosnowego. Trawniki w cieniu rosną wolniej, ale szybciej łapią mech i filc. Tam częstsze koszenie nic nie da — potrzebna jest wertykulacja i dobór mieszanki do stanowisk zacienionych.
Suchy Las graniczy z Poznaniem od północy. Dojeżdżamy tam regularnie, a przy stałej obsłudze układamy trasę tak, żeby obiekty z Złotnik, Chludowa i Golęczewa obsłużyć jednego dnia.
Suchy Las, Złotniki, Biedrusko, Chludowo, Golęczewo i Zielątkowo. Przy stałej obsłudze układamy trasę tak, żeby obiekty z tej okolicy obsłużyć tego samego dnia.
Kwotowo tak, ale za metr taniej. Większe i bardziej otwarte ogrody w tej gminie kosimy traktorkiem, nie kosiarką pchaną, więc stawka jednostkowa jest niższa niż przy ciasnej działce miejskiej.
Nie. Trawniki zacienione rosną wolniej, ale szybciej łapią mech i filc. Pomaga wertykulacja i dosiew mieszanką do stanowisk zacienionych, a nie częstsze koszenie.
Tak. Obiekty firmowe w gminie koncentrują się głównie tam. Obowiązują te same zasady co przy każdym terenie komercyjnym: okno czasowe uzgodnione z obiektem, umowa i jedna faktura miesięcznie.
Tak. Do zarośniętych terenów wchodzimy kosiarką bijakową, która tnie trawę po pas i młode zakrzaczenia. Przy wycenie najlepiej przesłać zdjęcie — mówi więcej niż sam metraż.
W szczycie, czyli w maju i czerwcu, co 4–7 dni. Wiosną i jesienią rzadziej. Przy stałej obsłudze ustalamy harmonogram pod konkretny trawnik, a nie pod kalendarz.
Podaj adres i powierzchnię. Przy większej działce wyślij zdjęcie. Wycena bezpłatna, odpowiedź w 24 godziny.
Zadzwoń: +48 571 341 210